O autorze
nic prostszego to istniejący od 2009 roku blog naukowy. Autor jest chemikiem z wykształcenia i powołania, biologiem wszelakim z zainteresowania oraz molem książkowym z wychowania, co niewątpliwie bardzo pomaga mu pisać o wielu innych ciekawszych sprawach niż tylko chemia i biologia. Od polityki się raczej odżegnuje, chyba że dotyczy nauki. Ponadto lubi chodzić po górach, a najszczęśliwszy byłby, gdyby w Himalajach był dostęp do baz czasopism. Czasem wpada w dziwny nastrój i mówi o sobie w trzeciej osobie, ale zazwyczaj szybko mi to mija. W serwisie naTemat piszę po godzinach.

Zapraszam też do zaglądania na okolicznościowy projekt z okazji 60. rocznicy opisania struktury DNA, Podwójna Helisa.

Które pisma naukowe czytano najczęściej w 2011 roku?

Albo ściślej - które cytowano? Thomson Reuters opublikował zaledwie kilka godzin temu doroczny Raport o Cytowaniach Pism. Raport ukazuje się zazwyczaj o tej porze roku, po podliczeniu impact factorów kilku tysięcy czasopism. Co nowego przyniósł nam w tym roku?

Kiedyś już opisywałem z grubsza, jak się impact factor wylicza, więc pominę tę część milczeniem. Przejdę zaś od razu do tego, co może Czytelników zainteresować...

IF najpopularniejszych pism, Nature i Science, prawie nie uległy zmienie - Nature bardzo nieznacznie wzrósł, Science bardzo nieznacznie zmalał w porównaniu z ubiegłym rokiem.


Ktoś może tutaj rzucić, że oba te pisma mają IF tak wysoki, że jakiekolwiek zmiany będą niewielkie. Nic bardziej błędnego. W tym roku padła bowiem pewna magiczna bariera: pismo CA: A Cancer Journal for Clinicians osiagnęło impact factor powyżej 100! Dokonując w ciągu zeszłego roku skoku o ponad 7 punktów - czyli jak widać da się.


To oczywiście ilustruje pewne trendy w nauce - czyli na przykład fakt, że nowotwory bada się na potęgę. Bo i narzędzi różnego rodzaju do ich badania mamy coraz więcej, a jednocześnie jest to niezwykle gorący temat w medycynie (która zwyczajowo i tak zbiera najwięcej cytowań). Chociaż tutaj muszę jednak zaznaczyć, że New England Journal of Medicine, który od lat zajmuje na liście najwyższych IF drugie miejsce, od zeszłego roku doznał lekkiego spadku.

Po CA i NEJM w czołówce na pięciu kolejnych pozycjach plasują się pisma z artykułami przeglądowymi, a zaraz po nich Lancet (kolejne pismo medyczne) i jeszcze więcej pism z przeglądówkami. Na pozycji dziewiątej, tuż ponad Nature, znalazło się pismo Advances in Physics, którego IF od zeszłego roku wzrósł niemal dwukrotnie! Jest to zapewne zasługą tego, że na liście 10 najbardziej cytowanych artukułów pisma, aż 6 zostało opublikowane w 2009 i 2010 roku (czyli liczyło się w obliczeniach).


Innymi słowy: w ostatnich latach fizyka znowu jest dziedziną gorącą i będzie się w niej dziać!

Zakończę akcentem osobistym. Czytelniczy śledzący nic prostszego także nie po godzinach wiedzą już, że od niedawna (baaardzo niedawna) pracuję jako redaktor w piśmie Genome Biology.


Pochwalę się zatem, chociaż oczywiście z moją działalnością nie ma to żadnego związku - mizerny wpływ, jeśli w ogóle, na impact factor pisma będzie moja praca miała dopiero w przyszłym roku. Niemniej jednak promienieję odbitym światłem/pracą moich współpracowników, którzy wyharowali bardzo solidny wzrost IF - z 6.89 w 2010 na 9.036 w 2011!

Ponownie ilustruje to pewien trend w nauce - coraz większe zainteresowanie badaniami z zakresu genomiki. I jest tym bardziej imponujące, że nasz bezpośredni rywal, Genome Research, odnotował wzrost bardzo znikomy (ale za to rok temu było na odwrót).


Tyle podsumowań. Jeśli ktoś ma zapytania o nowe impact factory dotyczące innych pism, można się upomnieć w komentarzach - sprawdzę, jak tylko będę miał czas.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...